Czy kiedykolwiek zastanawialiście się czy wszystko z wami w porządku? Jest piątek wieczór, znajomi marzą tylko o tym, żeby rozpocząć gorączkę klubowej nocy, a dla Was szczytem szczęścia jest owinięcie się kocem w towarzystwie ulubionej książki i kubka herbaty? Mam dobrą wiadomość, nie jesteście z tym sami, co więcej to Wy jesteście górą.
Introwertyk to ja
Bardzo długo wydawało mi się, że skoro męczą mnie częste spotkania z innymi ludźmi, zwłaszcza te, podczas, których wymaga się ode mnie szczególnej aktywności to zwyczajnie jestem nudna i to ja nie pasuję do towarzystwa. Oczywiście, w pewnym momencie dostałam łatkę nudziary, której jak wiadomo ciężko się pozbyć. W pewnym momencie zaniechałam wszelkich prób zmiany swojego wizerunku, bo wiedziałam, że moja pozycja już i tak jest ustalona.Na studiach dowiedziałam się o różnych typach osobowości, między innymi o introwertyzmie. Bingo! Miałam wrażenie, że czytam o sobie. Oczywiście ludzie nie dzielą się tylko na introwertyków i ekstrawertyków, każdy z nas to niepowtarzalny cocktail.
Wyróżnia się cztery typy introwertyzmu:
• społeczny,
• marzyciel,
• lękliwy
• wycofany.
Najbardziej utożsamiam się z marzycielem, który często zagłębia się w swoje myśli i wyobrażenia zamiast żyć w realu. Czasem trudno mi przestać myśleć o niebieskich migdałach i zajmować się prozą życia. Mój mix polega na tym, że jednocześnie, aby mieć energię, potrzebuje raz na jakiś czas „pobrylować” w towarzystwie, poczuć, że ktoś mnie dostrzega i docenia. Kiedy już się „naładuje” mogę wrócić do swojego spokojnego trybu funkcjonowania.




